Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podwladny. Wylewa dyrektorowi kawe na koszule, pokazuje mu jezyk, puszcza baka i wygarnia wszystko. W tym samym tez momencie do gabinetu wpadaja koledzy.
- Stasiu, Stasiu! To byl zart, wcale nie wygrales w tot
Losowe Życzenia:
Przychodzi baca do sklepu i pyta: - Cy jest kielbasa? - ... Więcej
Do hotelu w Zwiazku Radzieckim pozna pora przybyl podrozny: ... Więcej
Chlopak kulturysta pokazuje swe miesnie dziewczynie. Prezent... Więcej
Aby Polska w sile rosla trza nam wodza a nie... osla. Więcej
?ona zmusila Kowalskiego do przysiegi: -Tu klekaj i przysi... Więcej